Tytuł strony
Niebieski nagłówek, który ludzie widzą w wynikach wyszukiwania. Jeśli brzmi „Strona główna” albo jest identyczny na każdej podstronie, tracisz kliknięcia jeszcze zanim ktokolwiek wejdzie.
Wpisz adres swojej strony i sprawdź, co Google w niej widzi — tytuły, opisy meta, nagłówki, szybkość ładowania i błędy techniczne. Wynik dostajesz od razu, bez zakładania konta i bez podawania e-maila.
Narzędzie nie otwiera się poprawnie? Otwórz audyt w nowej karcie →
Audyt nie da Ci pierwszego miejsca w Google — ale pokaże, czy nie blokujesz sam sobie drogi. To są rzeczy, które albo są zrobione, albo nie.
Niebieski nagłówek, który ludzie widzą w wynikach wyszukiwania. Jeśli brzmi „Strona główna” albo jest identyczny na każdej podstronie, tracisz kliknięcia jeszcze zanim ktokolwiek wejdzie.
Dwa zdania pod tytułem w Google. Nie wpływają bezpośrednio na pozycję, ale decydują, czy ktoś kliknie właśnie w Ciebie, czy w konkurencję niżej.
Struktura tekstu. Jeden wyraźny H1 mówi Google, o czym jest strona. Brak nagłówków albo pięć H1 na raz to sygnał, że treść jest chaotyczna.
Jeśli strona ładuje się dłużej niż trzy sekundy, większość ludzi wychodzi. Najczęstsza przyczyna: zdjęcia prosto z aparatu, wgrane bez zmniejszenia.
Mapa strony mówi Google, co masz do zaindeksowania. Bez niej wyszukiwarka musi zgadywać — a przy nowej stronie zwykle zgaduje źle.
Strona bez HTTPS dostaje w przeglądarce ostrzeżenie „niezabezpieczona”. Do tego sprawdzamy, czy nie masz łańcuchów przekierowań i zepsutych linków.
Audyt zwykle pokazuje kilkanaście rzeczy naraz i łatwo się w tym pogubić. Kolejność, w której naprawdę warto je robić, wygląda tak:
Nie sprawdzi, czy Twoje teksty odpowiadają na pytania klientów, i nie policzy linków prowadzących do Ciebie z innych stron. To dwie rzeczy, które w dłuższej perspektywie ważą najwięcej — a żadne narzędzie ich za Ciebie nie załatwi.
Tak. Nie musisz zakładać konta ani podawać e-maila — wpisujesz adres strony i dostajesz wynik. Nie wysyłam potem żadnych wiadomości ani nie dzwonię.
Pokaże techniczne przeszkody: brak tytułów i opisów, zablokowaną indeksację, brak mapy strony, wolne ładowanie.
Nie odpowie natomiast, dlaczego przegrywasz z konkretną konkurencją — to zależy od treści i od linków prowadzących do Twojej strony, a tego żadne narzędzie nie zmierzy za Ciebie.
Po każdej większej zmianie i mniej więcej raz na kwartał. Najwięcej problemów pojawia się nie od razu po wdrożeniu, tylko po miesiącach dokładania treści, zdjęć i wtyczek.
Google musi najpierw ponownie odwiedzić stronę — to od kilku dni do kilku tygodni — a potem ocenić zmiany. Realnie mówimy o tygodniach, nie dniach.
Każdy, kto podaje Ci konkretną datę, po prostu zgaduje.
Tak. Techniczny fundament to jednorazowa usługa, nie abonament — poprawa struktury, tytułów, opisów, szybkości i konfiguracja wizytówki Google.
Nie prowadzę miesięcznego pozycjonowania. Dlaczego — rozpisałem na osobnej stronie.
Napisz albo zadzwoń — powiem Ci, co z tej listy naprawdę warto zrobić w Twoim przypadku, a co spokojnie może zostać jak jest. Odpisuję zwykle w godzinę.