Menu w restauracji
Kod na stoliku prowadzi wprost do karty dań. Zmieniasz ceny na stronie, a kod zostaje ten sam — nie trzeba drukować niczego od nowa.
Stwórz kod QR w barwach swojej marki — z własnym logo w środku, wybranym kolorem i stylem. Pobierasz gotowy plik i wrzucasz go na wizytówkę, ulotkę albo menu. Za darmo, bez zakładania konta.
Narzędzie nie otwiera się poprawnie? Otwórz generator w nowej karcie →
Kod QR ma sens tam, gdzie ktoś ma telefon w ręku i nie chce przepisywać adresu. Poniżej zastosowania, o które pytają najczęściej.
Kod na stoliku prowadzi wprost do karty dań. Zmieniasz ceny na stronie, a kod zostaje ten sam — nie trzeba drukować niczego od nowa.
Zamiast przepisywać adres strony z papieru, klient skanuje kod i od razu jest u Ciebie. Z logo w środku wygląda jak część projektu, nie doklejka.
Kod przenosi z papieru na konkretną podstronę — ofertę, formularz zapisu albo mapę dojazdu. Możesz zmierzyć, ile osób faktycznie weszło.
Instrukcja, skład, film instruktażowy albo strona gwarancji — bez zajmowania miejsca na małej etykiecie.
Kod z danymi sieci: gość skanuje i łączy się bez dyktowania hasła. Sprawdza się w kawiarniach, biurach i wynajmie krótkoterminowym.
Kod prowadzący prosto do formularza opinii Google. Najprostszy sposób, żeby zadowolony klient faktycznie ją wystawił, zanim wyjdzie.
Najczęstsze powody, dla których wydrukowany kod nie chce się zeskanować. Wszystkich da się uniknąć w minutę.
Zeskanuj gotowy plik dwoma różnymi telefonami — najlepiej jednym z Androidem i jednym iPhonem — i sprawdź, czy prowadzi tam, gdzie ma prowadzić. Poprawka po wydrukowaniu tysiąca ulotek kosztuje dużo więcej niż minuta testu.
Tak. Kody QR mają wbudowaną korekcję błędów — odczytują się nawet wtedy, gdy część powierzchni jest zasłonięta. Logo na środku, zajmujące do mniej więcej 30% kodu, nie przeszkadza.
Mimo to zawsze przetestuj gotowy plik telefonem, zanim wyślesz go do druku.
Nie. To kod statyczny — adres jest zapisany bezpośrednio w grafice, więc działa bez końca i nie zależy od żadnego serwisu pośredniczącego, który mógłby kiedyś zniknąć.
Minus: po wydrukowaniu nie da się zmienić adresu, na który prowadzi. Dlatego lepiej kierować go na swoją podstronę niż na link, który może się zmienić.
Do druku — SVG. Jest wektorowy, więc nie traci jakości przy powiększaniu do dowolnego rozmiaru, choćby na baner.
PNG w wysokiej rozdzielczości spokojnie wystarczy na ekran i mniejsze wydruki.
Tak — bez zakładania konta i bez podawania e-maila. Tworzysz kod, pobierasz plik i tyle.
Na materiałach trzymanych w ręku — ulotka, wizytówka — minimum to około 2 × 2 cm.
Praktyczna zasada: bok kodu to mniej więcej jedna dziesiąta odległości, z jakiej ma być skanowany. Kod na witrynie czytany z trzech metrów powinien mieć około 30 cm.
Jeśli kod ma prowadzić na stronę, której jeszcze nie masz — albo na taką, której się wstydzisz — napisz. Powiem wprost, czy warto ją poprawiać, czy taniej wyjdzie zrobić nową.